Strona 1 z 1

Kara żale...

PostNapisane: 2008-10-26 19:21
przez Kara
Już od pewnego dawna walczyłem w Imię Bogów, gdybym chociaż ich wielbił przy tym... Jednak ja ich przeklinałem za każdym razem gdy musiałem wymierzyć sprawiedliwość, bo czym ona jest? Ułudą.
Ja rycerz Bogów wiedziałem ze Bogowie są szaleni i się tylko zabawiają mną do to nie bezpośrednio, bo czemu mają sobie zawracać głowę kimś takim jak ja? Im wystarczyła mała interwencja przy moich narodzinach a po tym uznali że będę wdzięczny im za to. Głupcy... Wole już Ludzi brudnych zawszonych, chamskich ludzi, którzy dla zysku potrafią zabić, dla zabawy męczyć słabszych a dla siebie, iść i złożyć cześć Bogom by mieć fajrant od wyrzutów sumienia. A Bogowie kim są? W swojej gnuśności uważają, że są nieomylni i mają prawo rządzić światem...
Dziś znów musiałem "walczyć" z jakimś opryszkiem, ech a co on robił? Rozgrzebywał groby... Czy to wielkie przestępstwo? Przecież według Boskich podań dusza oddziela się od ciała i idzie na "lepszy padół"... On tylko ich okradał, fakt świnia z niego okradać trupy, ale jaką krzywdę im robił? Jak dla mnie żadną, no ale cóż podszedłem do niego uderzyłem w kolana bo po cóż przesadnie ryzykować? Gdy leżał wyciągnąłem miecz i odciąłem mu prawą dłoń tak jak nakazuje obyczaj, szubrawiec zemdlał, pewnie po chwili się wykrwawił, nie wiem nie interesował mnie za bardzo jego los. Do domu wróciłem tuż przed zachodem słońca z pełną sakiewką, bo w końcu nigdzie nie ma nakazu oddawania umarłym ich dóbr...

Re: Kara żale...

PostNapisane: 2008-10-26 19:30
przez Klonus Wysoki
Pomijając praktyczny brak interpunkcji, jedna uwaga - "od pewnego dawna" jest co najmniej niepoprawne. Może "od pewnego czasu". w każdym razie brzmi dość dziwnie.
Co do samego opowiadania... muszę przyznać, ze nie wiadomo jak zachwycony nie jestem. Brakuje w nim większej głębi. Naprawdę obiecująca jest jedynie końcówka. Zwłaszcza ukryte lekko "okradanie trupów" przypadło mi do gustu. Może napisz coś szerszego (z bardziej rozbudowaną fabułą) w tym klimacie. I popraw interpunkcję.
PS.
Zasadniczo to masz błędnie napisany tytuł. Chyba powinno być "Kara - żale..."

Re: Kara żale...

PostNapisane: 2008-10-26 19:45
przez Kara
Dysortografia, trochę przeszkadza, staram się sprawdzać błędy, ale z Interpunkcją jest trudniej^^ To "opowiadanie" ma już trochę, znaczy napisałem je 2lub 3miesiące temu, na forum SK wrzuciłem bodajże we Wrześniu, zaś sama koncepcja liczy sobie troszkę więcej.
Po części utożsamiam tą postać z moim Imperialnym Ja, może to trochę przeszkadzać, nie wiem.
Za uwagi dziękuje spróbuje się do nich dostosować i poprawić, ale czy napiszę coś więcej? Nie mam pojęcia, zależy czy będę miał czas i chęć, a jeżeli to się znajdzie to jeszcze będzie potrzebny trzeci czynnik odwaga by dać to do TF^^"

Re: Kara żale...

PostNapisane: 2008-10-26 19:52
przez Orgrim Ogniojad
hmm...ciężko mi od czegoś zacząć... :|

powiedzmy, że sama myśl przewodnia 'opowiadanka' jest interesująca, jako że w ciekawy sposób ujmuje 'boże zwierzchnictwo' nad ludźmi i na zasadzie paradoksu udowadnia wyższość Hieny Cmentarnej nad bogami, ale...
(niestety - musi być 'ale')

Stawiam diamenty przeciw orzechom, że ANI RAZ nie przeczytałeś tego, co napisałeś... Ba! Nawet na ten tekst nie spojrzałeś po postawieniu "ostatniej kropki", co bardzo dotkliwie widać w każdej linijce tekstu... Interpunkcja woła o pomstę do bogów (ale niech będzie z tą dysortografią...), podobnie niektóre sformuowania ("od pewnego dawna", "i się tylko zabawiają mną do to nie bezpośrednio", itd.).
To najgorsze, co można zrobić z własnym dziełkiem - to zachowanie w stylu Twoich własnych bogów ->"...Im wystarczyła mała interwencja przy moich narodzinach a po tym uznali że będę wdzięczny im za to..."

W skrócie: coś spłodziłeś i wystarczy - nie trzeba potem już temu ani chwili poswięcić.
Źle! Gdybyś raz to przeczytał, wyłapałbyś wymienione błędy, a może nawet i gdzie indziej znalazł miejsce na poprawki.
Mogło być interesująco, krótko i intrygująco... Przez olanie sprawy, wyszło, jak wyszło.

pozdrawiam
Orgrim Ogniojad

Re: Kara żale...

PostNapisane: 2008-10-27 11:09
przez Wilhelm
O bledach powiedzieli juz inni, wiec ja tylko o tresci;)

Kara napisał(a):Dziś znów musiałem "walczyć" z jakimś opryszkiem, ech a co on robił? Rozgrzebywał groby... Czy to wielkie przestępstwo? (...) On tylko ich okradał, fakt świnia z niego okradać trupy, ale jaką krzywdę im robił? Jak dla mnie żadną, no ale cóż podszedłem do niego uderzyłem w kolana ...


Brakuje tu wyjasnienia motywacji postepowania twojego bohatera. Dlaczego "musial" z nim walczyc?
A takze twoich przekonan, kodeksu czy innych regul, ktorymi sie on (glowny bohater) kieruje. Bo skoro "tylko" ich okradal i nie robil im zadnej krzywdy, to dlaczego taka z niego "świnia"?.

Re: Kara żale...

PostNapisane: 2008-10-28 12:53
przez Bredarion
ja to w sumie zrozumiałem, jako "zlecenie" na opryszka rabującego groby :)

generalnie spoko, ale byczków nie brakuje
klimat ma fajny - taki przyciężkawy i nihilistyczny ;)

ale mogło być lepiej

Re: Kara żale...

PostNapisane: 2008-10-29 20:29
przez Klonus Wysoki
Jedną rzecz tylko dodam - nigdy nie powołuj się na dysortografię (albo inną pochodną dysleksji) - przynajmniej nie tu. Sam miałem z tym niemałe problemy, a jakoś nie przeszkadza mi to w "prowadzeniu" TFa.