Kara żale...
Już od pewnego dawna walczyłem w Imię Bogów, gdybym chociaż ich wielbił przy tym... Jednak ja ich przeklinałem za każdym razem gdy musiałem wymierzyć sprawiedliwość, bo czym ona jest? Ułudą.
Ja rycerz Bogów wiedziałem ze Bogowie są szaleni i się tylko zabawiają mną do to nie bezpośrednio, bo czemu mają sobie zawracać głowę kimś takim jak ja? Im wystarczyła mała interwencja przy moich narodzinach a po tym uznali że będę wdzięczny im za to. Głupcy... Wole już Ludzi brudnych zawszonych, chamskich ludzi, którzy dla zysku potrafią zabić, dla zabawy męczyć słabszych a dla siebie, iść i złożyć cześć Bogom by mieć fajrant od wyrzutów sumienia. A Bogowie kim są? W swojej gnuśności uważają, że są nieomylni i mają prawo rządzić światem...
Dziś znów musiałem "walczyć" z jakimś opryszkiem, ech a co on robił? Rozgrzebywał groby... Czy to wielkie przestępstwo? Przecież według Boskich podań dusza oddziela się od ciała i idzie na "lepszy padół"... On tylko ich okradał, fakt świnia z niego okradać trupy, ale jaką krzywdę im robił? Jak dla mnie żadną, no ale cóż podszedłem do niego uderzyłem w kolana bo po cóż przesadnie ryzykować? Gdy leżał wyciągnąłem miecz i odciąłem mu prawą dłoń tak jak nakazuje obyczaj, szubrawiec zemdlał, pewnie po chwili się wykrwawił, nie wiem nie interesował mnie za bardzo jego los. Do domu wróciłem tuż przed zachodem słońca z pełną sakiewką, bo w końcu nigdzie nie ma nakazu oddawania umarłym ich dóbr...
Ja rycerz Bogów wiedziałem ze Bogowie są szaleni i się tylko zabawiają mną do to nie bezpośrednio, bo czemu mają sobie zawracać głowę kimś takim jak ja? Im wystarczyła mała interwencja przy moich narodzinach a po tym uznali że będę wdzięczny im za to. Głupcy... Wole już Ludzi brudnych zawszonych, chamskich ludzi, którzy dla zysku potrafią zabić, dla zabawy męczyć słabszych a dla siebie, iść i złożyć cześć Bogom by mieć fajrant od wyrzutów sumienia. A Bogowie kim są? W swojej gnuśności uważają, że są nieomylni i mają prawo rządzić światem...
Dziś znów musiałem "walczyć" z jakimś opryszkiem, ech a co on robił? Rozgrzebywał groby... Czy to wielkie przestępstwo? Przecież według Boskich podań dusza oddziela się od ciała i idzie na "lepszy padół"... On tylko ich okradał, fakt świnia z niego okradać trupy, ale jaką krzywdę im robił? Jak dla mnie żadną, no ale cóż podszedłem do niego uderzyłem w kolana bo po cóż przesadnie ryzykować? Gdy leżał wyciągnąłem miecz i odciąłem mu prawą dłoń tak jak nakazuje obyczaj, szubrawiec zemdlał, pewnie po chwili się wykrwawił, nie wiem nie interesował mnie za bardzo jego los. Do domu wróciłem tuż przed zachodem słońca z pełną sakiewką, bo w końcu nigdzie nie ma nakazu oddawania umarłym ich dóbr...


