Strona główna forum → Twórczość → Twierdza Fantasy → Grupowe
[V]Opowieści z Vackell - komentarze
Moderator: Mecenasi sztuki
3 posty(ów) • Strona 1 z 1
[V]Opowieści z Vackell - komentarze
Czym są Opowieści?
Pierwsza jest tzn. ZSem, czyli Zdarzeniem Spajającym. Od niego wszystko się zaczyna. Jest to ogólny opis pewnego zdarzenia (ataku na Vackell). Każdy kolejny post nie przedstawia dalszych losów bohaterów, jak to ma miejsce w zwykłych grupówkach, lecz wizję tego samego zdarzenia relacjonowaną przez inną osobę.
Jest więc kilka zasad:
1. Jeden post - jedno opowiadanie. Inaczej pogubimy się, gdy ktoś zrobi warkocz. Zamieszczajmy pełne części.
2. Każdy bohater na najwyżej jedno opowiadanie. Chodzi o to, by ktoś nie obchodził pierwszej zasady poprzez napisanie drugiego opowiadania. W każdym kolejnym opowiadaniu niech będzie kto inny głównym bohaterem.
3. Zazębianie się akcji. To oczywiste, że jeśli w jednym opowiadaniu ktoś był gdzieś, to w kolejnym nie może być gdzieś indziej albo być zupełnie kimś innym. Jednocześnie dopuszczam pewne niewielkie różnice, związane z tym, że każdy pewne rzeczy postrzega nieco inaczej i zapamiętuje tylko to, co uzna za ważne. Przez to trochę inaczej wygląda rozmowa Obrońcy Bramy Manca z Trattarem w opowiadaniu Trattara, a nieco inaczej w opowiadaniu Obrońcy.
4. Kto pierwszy ten lepszy. Jeśli dwie osoby opiszą pewną rzecz inaczej (i nie zdołają się co do tego dogadać), to za prawdę uznajemy to co było publikowane jako pierwsze. (tu dodam, że po jednym opowiadaniu napisali już Kreeth i Dal - jak będą chcieli, to dodadzą swoje opowiadania. Jeśli nie będą chcieli, dostępne są na tf.u2.pl)
5. [V] czyli świat Vackell. To raczej moja inwencja i prośba niż jakiś wymóg. Staram się stworzyć sieć opowiadań pisanych w jednym, spójny świecie (obecnie tworzą ją Opowieści z Vackell i RMI)jeśli coś się nie będzie zgadzać z ogólną tendencją, będę osobiście prosił o jakąś zmianę. Niemniej byłoby miło, gdyby ci, co zagłębią się w świecie, trzymali się go.
Pierwsza jest tzn. ZSem, czyli Zdarzeniem Spajającym. Od niego wszystko się zaczyna. Jest to ogólny opis pewnego zdarzenia (ataku na Vackell). Każdy kolejny post nie przedstawia dalszych losów bohaterów, jak to ma miejsce w zwykłych grupówkach, lecz wizję tego samego zdarzenia relacjonowaną przez inną osobę.
Jest więc kilka zasad:
1. Jeden post - jedno opowiadanie. Inaczej pogubimy się, gdy ktoś zrobi warkocz. Zamieszczajmy pełne części.
2. Każdy bohater na najwyżej jedno opowiadanie. Chodzi o to, by ktoś nie obchodził pierwszej zasady poprzez napisanie drugiego opowiadania. W każdym kolejnym opowiadaniu niech będzie kto inny głównym bohaterem.
3. Zazębianie się akcji. To oczywiste, że jeśli w jednym opowiadaniu ktoś był gdzieś, to w kolejnym nie może być gdzieś indziej albo być zupełnie kimś innym. Jednocześnie dopuszczam pewne niewielkie różnice, związane z tym, że każdy pewne rzeczy postrzega nieco inaczej i zapamiętuje tylko to, co uzna za ważne. Przez to trochę inaczej wygląda rozmowa Obrońcy Bramy Manca z Trattarem w opowiadaniu Trattara, a nieco inaczej w opowiadaniu Obrońcy.
4. Kto pierwszy ten lepszy. Jeśli dwie osoby opiszą pewną rzecz inaczej (i nie zdołają się co do tego dogadać), to za prawdę uznajemy to co było publikowane jako pierwsze. (tu dodam, że po jednym opowiadaniu napisali już Kreeth i Dal - jak będą chcieli, to dodadzą swoje opowiadania. Jeśli nie będą chcieli, dostępne są na tf.u2.pl)
5. [V] czyli świat Vackell. To raczej moja inwencja i prośba niż jakiś wymóg. Staram się stworzyć sieć opowiadań pisanych w jednym, spójny świecie (obecnie tworzą ją Opowieści z Vackell i RMI)jeśli coś się nie będzie zgadzać z ogólną tendencją, będę osobiście prosił o jakąś zmianę. Niemniej byłoby miło, gdyby ci, co zagłębią się w świecie, trzymali się go.
Nie jestem wrogiem.
Nie jestem przyjacielem.
Jestem obserwatorem.
Nie jestem przyjacielem.
Jestem obserwatorem.
-

Klonus Wysoki - Mecenas sztuki
- Posty: 228
- Dołączył(a): 2008-10-18 21:34
- Lokalizacja: Bydgoszcz
Re: [V]Opowieści z Vackell - komentarze
Bardzo mi się podoba, szczególnie „Ci, co tworzą historię”, Czytając to odrazu uśmiech zagościł na moich ustach, po prostu majstersztyk, również Ciekawy wydźwięk miał „Za tych, co zdołali pomścić krew braci! ”, a w „Ne tarrat, tirtira” znalazłem ten fragment "Trattar sięgnął po nuż, który leżał pod jego plecami" Powinno być nóż... Swoją najmniej podobała mi się ta opowieść, walka z naturą i wychowaniem... nie to nie dla mnie...

ID 2802
Ignoruję użytkowników którzy podobnie jak nergal piszą w sposób niezrozumiały.
-

Kara - Członek IS
- Posty: 457
- Dołączył(a): 2008-10-20 07:34
- Lokalizacja: Forum Strażników Ksiąg
Re: [V]Opowieści z Vackell - komentarze
Znalazłem błąd w „Za tych, co zdołali pomścić krew braci! ”:
,,Miecz żadnego z nich nie dotknął owczego topora.” Trochę dziwnie to brzmi.
Poza tym podoba mi się i pomysł i już dodane opowiadania. Najbardziej podobało mi się opowiadanie pod tytułem „Ci, co tworzą historię”, szczególnie ten fragment: ,,Może i to śmiertelni tworzą dzieje – pomyślał – Ale to skrybowie tworzą historię.”
,,Miecz żadnego z nich nie dotknął owczego topora.” Trochę dziwnie to brzmi.
Poza tym podoba mi się i pomysł i już dodane opowiadania. Najbardziej podobało mi się opowiadanie pod tytułem „Ci, co tworzą historię”, szczególnie ten fragment: ,,Może i to śmiertelni tworzą dzieje – pomyślał – Ale to skrybowie tworzą historię.”
- Lanar
- Posty: 1
- Dołączył(a): 2008-10-20 07:34
3 posty(ów) • Strona 1 z 1
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość